|
Zachowanie zimnej krwi
Zawodowi przewodnicy turystyczni po Azji często ostrzegają podróżnych, aby nigdy nie tracili zimnej krwi i nie okazywali złości - "Ludzie Wschodu nigdy nie okazują zdenerwowania publicznie i czują się głęboko urażeni, jeśli robią to inni." Jest to oczywiście jeden z mitów o tej części światy Mieszkańcy Azji Wschodniej posiadają tę samą pełną skalę emocji, co wszyscy inni ludzie. Jak każdy z nas także i oni są w stanie stracić pilnowanie nad sobą, np. w czasie gorącej debaty politycznej.
Warto jednak przypomnieć podróżnym, szczególnie tym, którzy przyjeżdżają do Azji po raz pierwszy, że uczucia złości i frustracji, których mogą doznać najprawdopodobniej wynikają z nieznajomości nowego środowiska, w którym się znaleźli. Niemożliwe jest, bowiem uniknięcie napierających tłumów, chaotycznych kolejek, dezorientującej biurokracji i całej masy napisów z informacją podaną jedynie po chińsku. W takiej sytuacji trudno nie stracić orientacji i nie czuć się sfrustrowanym, szczególnie, jeśli znajdujemy się w wielkim mieście.
Może się zdarzyć, że gdy obcokrajowiec wchodzi do jakiegoś pomieszczenia znajdujące się tam osoby reagują z przesadą, tak jakby gość przybył z innej planety, a nie z innego kontynentu. W większości przypadków chodzi tu o to, aby osoba ta poczuła się jak w domu.
Przy pierwszym poznaniu Tąjwańczycy lubią zadawać wiele pytań. Niektóre z nich mogą się wydać zbyt osobiste według standardów kultury zachodniej. Pytania te mogą dotyczyć naszych zarobków, ceny posiadanych przez nas przedmiotów, różnych szczegółów dotyczących członków naszej rodziny, naszego wieku, znaku Zodiaku, grupy krwi itd. Do tego rodzaju przesłuchań należy się przyzwyczaić -jest to sposób, w jaki okazuje się gościom przyjazne do nich nastawienie. Gość może swobodnie zadawać te same pytania swym gospodarzom.
Aspektem chińskiej kultury, przysparzającym odwiedzającym sporo frustracji jest społeczny kontekst śmiechu. Chińczycy śmieją się, gdy są zakłopotani. Jeśli ktoś upuści, np. książkę na twoją nogę, jego pierwszą reakcją będzie zapewne śmiech. Nie należy z tego wnioskować, że zrobił to naumyślnie, a teraz zaśmiewa się na twój koszt. Najprawdopodobniej sprawcy jest bardzo przykro z powodu tego zdarzenia i stara się jedynie rozładować niezręczną sytuację. Okazywanie gniewu jest oznaką szoku kulturowego. A więc nie okazuj urazy - okaż cierpliwość. Pamiętaj także, że przy tak poważnej barierze językowej, realizacja nawet najprostszych przedsięwzięć zabierze ci znacznie więcej czasu, niż miałoby to miejsce w domu. Nie zapełniaj więc swego programu po brzegi. Zaplanuj trochę nadwyżki czasowej na okazje, kiedy gdzieś się zgubisz, stracisz orientację lub po prostu zechcesz się zabawić.
Jedzenie
Chociaż w wielu restauracjach stylu zachodniego używa się łyżek, widelców i noży podstawowym przyrządem do jedzenia na Tajwanie są pałeczki. Tym, którzy nie potrafią się nimi posługiwać radzimy, aby spróbowali - jest to łatwiejsze niż się wydaje.
Nie bójmy się unieść swojej miseczki i trzymać jej pod brodą w czasie jedzenia; nie naruszy to zasad tajwańskiej etykiety. Kości można odłożyć pod krawędź talerza; kelner lub kelnerka później je sprzątnie.
Należy się jednak opierać pokusie używania naszych pałeczek jako części instrumentu perkusyjnego do wystukiwania rytmu o szklankę z wodą - za takie zachowanie niejedno dziecko zostało już ostro zganione przez mamę.
"Twarz"
Jako reguła, Tajwańczycy będą nalegać, abyś przyjął od nich drinki, posiłki, upominki, jedzenie i papierosy. Jeśli odmówisz, będą nalegać dalej. Im bardziej będziesz się wykręcał, tym bardziej będą nalegać. Zazwyczaj w końcu się poddasz i przyjmiesz to, co ci ofiarowują. (Jeśli chodzi o papierosy coraz częściej udaje się wykręcić prostym: "Nie palę").
Podczas tych rytuałów nalegania i odmowy chodzi o tak zwaną "wymianę twarzy" ("mian tze"). Dający "zyskuje twarz" , a przyjmujący, chociaż "twarzy" nie zyskuje, nie powinien okazać zbytniego zainteresowania darem, aby "twarzy" nie stracić. Pojęcie "twarzy" zbliżone jest do zachodniej koncepcji reputacji, przywiązuje się jednak do niego tutaj dużo większe znaczenie. "Twarz" zyskuje się przez okazanie gotowości - z wszelkimi przynależnymi jej atrybutami - do dzielenia się. Esencją "twarzy" jest wielkoduszność. Zaakceptowanie wielkoduszności przyjaciela (z okazaniem grzecznej powściągliwości) jest dla ludzi o niższym poziomie materialnym i społecznym sposobem podarowania innym czegoś wartościowego.
Oznacza to, więc, że dawanie jest w rezultacie otrzymywaniem, a jeśli ktoś ciągle otrzymuje, w końcowym rozrachunku traci.
Dlatego tak często spotyka się przyjaciół spierających się o to, kto ma prawo do zapłacenia rachunku w restauracji. Jako "przyjaciel z zagranicy" będziesz ciągle uważany za gościa i zapraszany na posiłki na koszt swego gospodarza. Jednak osoby przebywające na Tajwanie dłużej, szczególnie biznesmeni, powinny zastanowić się nad sposobem pokonania swego towarzysza w walce przy kasie; w ten sposób zapewnią sobie uznanie w jego oczach.
Znajomości
Stworzenie sieci kontaktów osobistych od dawna jest bardzo ważnym elementem funkcjonowania w społeczności chińskiej. Odbywa, się to przez zastosowanie koncepcji pod nazwą kuanhsi (wym. "guanhsi"), co po prostu oznacza "koneksje".
Podobnie jak "twarz" kuanhsi jest bardzo ważnym abstrakcyjnym produktem chińskiego życia społecznego. Można je uzyskać, stracić lub zwiększyć i jest ono absolutnie wymagane, gdy chce się cokolwiek załatwić. Kuanhsi to społeczne powiązanie dwóch osób, które łączy niepisane porozumienie o wzajemnej pomocy.
Kuanhsi to stosunek, który należy pielęgnować i wzmacniać przez wiele lat. Dzięki całej sieci takich koneksji, można rozwijać interesy, uzyskiwać cenne informacje i liczyć na pomoc w ciężkich chwilach. Powiązania typu kuanhsi, które trwają lata mogą przybrać formę poważnych zobowiązań.
Kuanhsi tworzy się przez przeżywanie razem wydarzeń, które wiążą obie strony a jego myśl przewodnia leży u podstaw odwiedzania restauracji i barów karaoke, gdzie wspólne jedzenie, picie i opiewanie odgrywają znaczącą rolę w tajwańskiej kulturze biznesu.
Jeśli dwóch biznesmenów chce podjąć współpracę opartą na obopólnych korzyściach, muszą oni najpierw zaangażować się w rytuały budujące wzajemne kuanhsi, które dałyby podwaliny zaufania w przyszłych stosunkach między nimi. Proces ten może obejmować też sporą ilość prezentów, takich jak: zegarki, czekoladki, koniak, telefony komórkowe, itd. Popularne jest też wspólne granie w golfa. Niektórych obcokrajowców dziwi fakt, że ich chińscy przyjaciele zwracają się do nich z prośbami o specjalne przysługi. Dobrze jest jednak wiedzieć, że nasi przyjaciele bardzo poważnie traktują swoje zobowiązanie do pomagania nam w każdej sytuacji. Tradycja kuanhsi nadaje osobisty charakter zależnościom skądinąd ściśle zawodowym.
Szczególnie, więc jeśli przyjeżdżasz na Tajwan w interesach, warto włączyć się w tę grę zwaną kuanhsi.
Szacunek dla starszych
Chińska kultura znana jest z tego, że przywiązuje niemałe znaczenie do poszanowania ludzi starszych. Zasady związane z tym zwyczajem nie mają dzisiaj wymiaru formalnego, jaki miały w dawnych czasach, niemniej gesty takie, jak nalanie napoju, przytrzymanie drzwi lub podanie ognia osobie starszej zawsze spotkają się z aprobatą innych. Przy witaniu się z grupą ludzi wypada przywitać się najpierw z osobami starszymi.
Tabu i przesądy
Ludowe wierzenia chińskie pełne są przepisów, co do tego jak należy, a jak nie należy postępować w konkretnych sytuacjach życiowych. Większość tych zasad dotyczy specjalnych ceremonii i wydarzeń, wiele tabu dotyczy dwuznaczności w języku chińskim. Na przykład zarówno słowo "szczęście" jak i słowo "ryba" wymawia się yu. Podczas obchodów chińskiego Nowego Roku przygotowuje się i stawia na stół przyrządzoną rybę, której jednak nikt nie je. W ten sposób rodzina zapewnia sobie rok pełen powodzenia i fortuny.
Każdy przybysz, mający okazję brania udziału w jakimś święcie lub festynie, powinien uprzednio zasięgnąć informacji na temat obowiązujących zasad zachowania.
ZASADY
Na co dzień nie ma niebezpieczeństwa, że popełnimy jakąś wielką gafę, na wszelki wypadek jednak podane zostały poniżej podstawowe zasady, o których należy pamiętać:
1) Jeśli chcesz, aby ktoś do ciebie podszedł, nie przyzywaj go palcem zagiętym do góry. Jest to niegrzeczne. Przywołaj go pomachaniem ręką z palcami skierowanymi w dół, jak gdyby zmiatając coś w swoim kierunku. Tego samego gestu używamy w celu przywołania taksówki.
2) Jeśli otrzymamy podarunek, najlepiej nie otwierać go w obecności dawcy.
3) Gdy ktoś daje nam swą wizytówkę nie należy jej chować do tylnej kieszeni spodni ani do portfela, który następnie włożymy do tej kieszeni. Taki gest oznacza symbolicznie, że mamy zamiar "na nich usiąść"! Nikt natomiast nie poczuje się urażony, gdy schowamy ich kartę wizytową do portfela, który następnie umieścimy w przedniej kieszeni.
4) Po skończonym posiłku nigdy nie należy pozostawić pałeczek, wystających z pozostałości ryżu na dnie naszej miseczki. W taki sposób postępują osoby składające ofiary z jedzenia na ołtarzykach w intencji swoich zmarłych przodków. Jeśli wykonamy taki gest w restauracji, będzie to oznaczać, że na jej właściciela spadnie straszna klątwa.
5) Do pisania notatki, zawierającej miłe słowa nie należy używać czerwonego atramentu. Jest on zarezerwowany do pisania protestów, denuncjacji lub do poprawiania egzaminów pisemnych.
6) Zdarza się czasami, że nagle i bez uprzedzenia całą szerokość ulicy zajmie orszak żałobny, weselny lub jakaś inna ceremonia religijna. Nie należy w tej sytuacji przechodzić przez takie zbiorowisko, choćby nawet zablokowało nam drogę.
7) Jeśli deszcz zaczyna padać akurat wtedy, gdy kogoś dopiero, co poznałeś, a osoba ta nie posiada parasola, byłoby złym znakiem, gdybyś pożyczył tej osobie parasola na powrót do domu. Byłby to wyraźny omen, że już nigdy się nie zobaczycie, (po chińsku "parasol" brzmi tak samo jak "zerwać ze sobą"). Jest to szczególnie ważne dla par podczas kilku pierwszych randek. Jeśli polubiłeś tę osobę, zadaj sobie trudu i odprowadź ją pod swoim parasolem do autobusu lub taksówki.
8) Nie należy nikomu dawać w prezencie zegarów. Powiedzenie "podarować zegar" (sung chung) wymawia się tak samo jak "brać udział w pogrzebie"- jest, więc złowróżbny. Przesądowi temu nie podlegają zegarki na rękę.
9) Podobnie nie należy dawać w prezencie chusteczek do nosa. Ponieważ służą one między innymi do ocierania łez, mogą przynieść obdarowanemu jakieś nieszczęście, będące powodem do płaczu. Jeśli przez pomyłkę podarujesz komuś nieodpowiedni prezent, można uniknąć omenu przez to, że obdarowana przez ciebie osoba zapłaci ci za niego symboliczną drobną monetą, co zmieni podarunek w zakup.
WIZA
Obywatele niektórych krajów mają prawo do trzydziestodniowego bezwizowego pobytu na Tajwanie. Tuż po przybyciu mogą oni również uzyskać w trybie doraźnym trzydziestodniową wizę. Dostępnych jest kilkanaście stron www i infolinii gdzie można uzyskać informacje na temat wizy, podróżowania po wyspie, czy pracy na Tajwanie.
(Niektóre z nich:
http://www.taiwan.net.tw
).
GŁÓWNE ATRAKCJE TURYSTYCZNE NA TERYTORIUM TAJWANU
|